poniedziałek, 15 lipca 2013

Koralikowo

Na Zlocie w Dzierżąznej moje koleżanki-cierpliwe nauczycielki pokazały mi jak szydełkować sznury koralikowe. I koniec - nie tylko się nauczyłam, ale wsiąkłam i przepadłam z kretesem. Oto efekty :)
I na zakończenie kolaż lipcowych mazurskich widoków - specjalnie dla Was.








Pudełeczko dla Elizy

To jest właśnie jedyna pozlotowa praca, którą mogę pokazać. Pudełeczko z motylkami w tonacji błękitu i różu, które przeznaczyłam na aukcję dla Elizy Banickiej, bardzo chorej dziewczynki. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej o niej kliknijcie tutaj .
A może macie ochotę pomóc Elizie i zlicytujecie moje pudełko lub inną rzecz na aukcjach dla niej przeznaczonych. Gorąco zachęcam, cel jest tego wart. Link do aukcji .
I jeszcze zdjęcie pudełka :)
W następnym poście napiszę o mojej nowej pasji. Pozdrawiam.

niedziela, 14 lipca 2013

Czerwcowe wspomnienia

Dawno mnie nie było. Intensywny czerwiec mocno dał mi w kość i łapałam oddech. Dziś chcę jednak wspominać najmilsze chwile tego miesiąca..
Zaczęłam go na moich ukochanych Mazurach. Popatrzcie na zdjęcia - gdzie można znaleźć piękniejsze i bardziej urozmaicone widoki?










 Razem z uczniami mojej klasy podziwiałam uroki wsi mazowieckiej :)




Przede wszystkim  wreszcie spotkałam się z moimi koleżankami z ulubionego  forum decoupage , a działo się to podczas ZLOTU w Dzierżąznej - prawie w środku Polski. Było twórczo, było wesoło, pysznie i swojsko. Oj, będę tęskniła do następnego spotkania :) A tutaj grono zakręconych dekupażystek, drużyna Małej Mi i efekty naszej pracy.







Wśród uczestniczek spotkania trwała zabawa w obdarowanie wylosowanej osoby własnoręcznie wykonaną zakładką. Zobaczcie jakie cudo przygotowała dla mnie Lena. Jeszcze raz dziękuję :)  




Niestety moich prac zlotowych jeszcze nie wykończyłam i nie mogę pokazać, oprócz jednej, ale o tym w kolejnym poście...
Miesiąc minął pracowicie, a ja muszę się jeszcze pochwalić zdobyciem ciekawych staroci do przerobienia decu i mebli do domu. Najbardziej podobają mi się fotele kinowo-teatralne do pokoju córki i stary młynek do kawy.



Życzę Wam spokojnej końcówki nocy i obiecuję zajrzeć niedługo.