piątek, 13 lipca 2018

Lawenda i kokedama


Dziś zdjęcia prac jeszcze sprzed wyjazdu. Do kolejnych postów będzie bardzo pasował lawendowy temat. Komplet wykonany oczywiście dla miłośniczki lawendy.
Ostatniego dnia czerwca moja córka wyciągnęła mnie na warsztaty florystyczne do Tomaszewskiego, gdzie stworzyłyśmy całkiem dla mnie nową formę ogródka - kokedamę - czyli kulę z gliny i mchu, w której będzie rosła roślinka. Fajne warsztaty, a przy okazji mój dom wzbogacił się jeszcze  kilka sadzonek roślin.
Pozdrawiam!



















2 komentarze:

  1. Jak ja lubię konewki! Zarówno ozdabiać jak i oglądać! Pięknie Ci wyszły zarówno konewka jak i osłonki.
    Kiedyś, gdy nie było foremek konturówkami zawijaski się robiło, teraz szybciej i łatwiej z odlewami. Lawenda to z serwetki czy papier? Pismo też tam jest? Bardzo ładny motyw.
    A warsztatów zazdroszczę. Córcia to ta pierwsza po prawej?
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu dziękuję, ja też lubię wykorzystywać foremki :)Lawenda to serwetka, pismo jest także na niej :) Córcia w środku, w białej bluzie na tle okna :)

      Usuń