niedziela, 11 października 2015

W szronie i rdzy

Dopiero co zachwycałam się babim latem, a tymczasem, gdy dziś wychodzę wcześnie rano z domu, ziemię pokrywa szron. I smutno mi, że ciepło odchodzi, a  do zimy coraz bliżej. Chociaż ona też potrafi być piękna. Przypomniałam sobie o tym tworząc zimowy zegar z efektem rdzy podczas Jesiennej Akademii Rękodzieła w pracowni Nicnierobienie Twórcze Tworzenie pod okiem niezwykle ciepłej, gościnnej i zdolnej Ewy Sadowskiej. Dzięki, Ewo!
Zegar ma wiele zdjęć, bo chciałam dokładnie pokazać ciekawe efekty, które uzyskałam i rdzę, która wygląda jak prawdziwa. Tyle, że moja zardzewiała przez jedną dobę.
A Wam - jak się podoba :)















7 komentarzy:

  1. Super! Sama mam ochotę w końcu spróbować rdzy, ale to jeszcze musi poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się podoba :) jak tylko go zobaczyłam w pracowni Ewy od razu mnie kupił. Piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta, mój też pordzewiał, a twój ma niezwykle barwne plamki. Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny klimat... a rdza jak prawdziwa..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe połączenie,bardzo fajny efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe połączenie,bardzo fajny efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń