środa, 10 grudnia 2014

Zimowe światy w bombkach malowane...

Wszystkim moim przyjaciołom znana jest od dawna  miłość ma do zimowych, często kiczowatych obrazków. Tak jest i już. Gdy patrzę na pobielone pola, na zasypane drogi oświetlone księżycową poświatą, na ośnieżone miasteczka i zawiane dachy wiosek - to gdzieś w mojej duszy budzi się (niezbyt głęboko uśpiona) mała dziewczynka, wspomnienia moich świąt z dzieciństwa, jakieś ciepło, spokój i radość. Dlatego w tym roku takich widoczków zimowych użyłam do woli. I podzielę się nimi z Wami. To pierwszy z postów zapowiadających całą serię. Będę rada z Waszych odwiedzin, a gdybyście chcieli zostawić komentarz - ucieszy mnie on szczególnie.
Pozdrawiam Was!








Sfotografowałam też bombkowe tyłeczki, są metalicznie gładkie.










Składane z połówek akrylowe kule z moim ulubionym papierem z kolekcji Asket.











Pożegnam Was zimowym pudełeczkiem do kompletu z bombką. Powstało podczas warsztatów decoupage, które zorganizowałam dla moich koleżanek z pracy.





Dobrej nocy!

8 komentarzy:

  1. Śliczne bombki !!! Ja również uwielbiam krajobrazy zimowe i chętnie obejrzę kolejną serię :)
    Koroneczka pięknie wykończyła medaliony, mioooodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne bombki i skrzyneczka z pięknym motywem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie przed Gwiazdką włącza się opcja "umiłowanie kiczu". Z latami coraz bardziej tolerancyjna :) Bombki urocze :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są!
    Dobrze, że postanowiłaś dawkować emocje :)

    OdpowiedzUsuń